| Manuał I | Manuał II | Pedał |
|---|---|---|
| 1. Bordun 16' | 1. Gemshorn 8' | 1. Pryncypał 16' |
| 2. Pryncypał 8' | 2. Gedackt 8' | 2. Subbas 16' |
| 3. Gamba 8' | 3. Salicjonał 8' | 3. Oktawbas 8' |
| 4. Flet kryty 8' | 4. Unda Maris 8' | 4. Flet 4' |
| 5. Oktawa 4' | 5. Pryncypał 4' | 5. Chorałbas 4' |
| 6. Flet otwarty 4' | 6. Flet rurkowy 4' | 6. Róg nocny 2' |
| 7. Kwinta 2 2/3' | 7. Nasard 2 2/3' | 7. Mixtura 4× |
| 8. Superoktawa 2' | 8. Flet leśny 2' | 8. Puzon 16' |
| 9. Kornet 1-3× | 9. Tercja 1 3/5' | 9. Tuba 8' |
| 10. Mixtura 4× | 10. Flageolet 1' | |
| 11. Trompet | 11. Mixtura 4× | |
| 12. Kornet 3× | ||
| 13. Obój 8 |
Ostatnia modyfikacja: 2017-02-07 19:12:25
Szafa organowa, prospekt i prawdopodobnie część piszczałek to dzieła firmy Schlag & Sohne która to wybudowała ten instrument dla kościoła ewangelickiego w Prudniku (Opolskie, pow. Prudnicki). W latach powojennych kościół popadał w coraz większą ruinę co było przyczyną decyzji o jego rozbiórce. Poszczególne części kościoła zostały poprzenoszone dla innych świątyń m. in. drzwi wejściowe, ławki oraz instrument. Według opowieści lokalnych starszych mieszkańców, chodzili oni do kościoła i jako dzieci "bawili się piszczałkami", przez to podjęto decyzję o zdemontowaniu instrumentu. Gmina ewangelicka w Opolu po zdaniu do rozbiórki Prudnickiego kościoła odstąpiła organy Schlaga Józefowi Cynarowi z Wrocławia, dogadując się z nim w ten sposób, że Cynar wybuduje instrument w kaplicy w Opolu. Tak też się stało, Cynar przejął organy Schlaga z Prudnika, a w zamian wybudował ośmiogłosowe organy dla kościoła parafii ewangelicko-augsburskiej w Opolu wykorzystując do tego części tychże organów Schlaga. Józef Cynar przechowując przejęty z Prudnika instrument w wynajmowanych magazynach klasztoru przy kościele pw. św. Wojciecha we Wrocławiu wykorzystywał niektóre części do realizacji kolejnych zleceń. Dopiero w 1995 roku Cynar wykorzystał piękną i bogato zdobioną szafę organową do wybudowania organów w kościele św. Elżbiety przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Nie wiadomo jednak ile piszczałek i ile głosów w tym instrumencie pozostało po oryginalnej dyspozycji Schlaga. Powojenne losy prudnickich organów opisał Wolfgang J. Brylla z Zielonej Góry na łamach pisma „Sudety”.