Śpiewniki i dobór śpiewów

Posty 17 - 24 z 30


Posługa: Organista
Miasto: Poznań
Online
2014-09-17 15:00:46  

"A nie wydaje się Koledze, że właściwe w tej sprawie to jest nauczanie w szkole -język polski - i na katechezie i z ambony? Grzebanie w tekstach już było, więc może naprawdę sobie takie rzeczy darujmy."

w pełni się zgadzam, ale pewne stwierdzenia są niefortunne i tyle. Powinny być jednoznaczne dla przeciętnego wiernego.

To tak jak uwielbiamy Boga, a cześć, chwałę oddajemy świętym. W kilku tworach do MBożej jest ona uwielbiona, czy Antoniewiczowe O Józefie uwielbiony. To kwestia słowa, śpiewając w kościele mogę mieć co innego na myśli. Jednak słowo to istota, nie może być mętne w tłumaczeniu i rozumowaniu.

Ostatnio czytałem fajny artykuł nt Serdecznej Matki - ks. prof ciekawie tłumaczył pieśń, dowodząc poprawności. Sam jednak zauważył, że ta interpretacja jest możliwa w gronie teologów. Przeciętny wierny, nie moze byc poddawany wieloznaczności słowa. Odszukam ten art i dam namiary.

Co do indeksu, jestem za :) Pewnie Józef nie będzie miał nic przezciw :)

 



Teolog, który nie kocha sztuki, poezji, muzyki, natury, taki teolog może być niebezpieczny. (BXVI)


Posługa: Organista
Miasto: Mogilno/Poznań
Online
2014-09-17 17:43:12  

Hmm... Inkwizycja wraca, że indeksy będziemy robić? ;>


Pozdrawiam ;)
AKJMB


Posługa: Inna
Miasto:
Offline
2014-09-17 18:13:54  

Inkwizycja dobra sprawa! Jej czarna legenda - nie ok. Indeks w sensie spis. Może być pomocą. "ks. prof ciekawie tłumaczył pieśń, dowodząc poprawności. Sam jednak zauważył, że ta interpretacja jest możliwa w gronie teologów" rzeczywiście chętnie poczytam, choć przyznam, żem już chyba ze dwa artykuły na ten temat (lub podobny) "zjadł". A teologiemem nie jest, dla większej jasności. Właściwie należałoby zakończyć tę naszą wymianę zdań, bo widzę, że wnet dotrzemy do punktu, gdzie trzeba będzie używać argumentów z etymologii słów... łacińskich. Proszę pamiętać, że pieśni tzw. ludowe nie są traktatami teologicznymi i jednak należy zwracać na to uwagę w ich recepcji. Po wtóre: są to utwory poetyckie, często o kilkusetletniej tradycji, i to również powinno na ich odbiór wpływać. Co nie znaczy oczywiście, że wszystko wolno poetom, albo też ponaddwustuletnim :D dziadkom. O, co to, to nie!


Mariuszem jestem.
Proszę mi nie "panować".


Posługa: Organista
Miasto: Poznań
Online
2014-09-17 20:23:37  

"Proszę pamiętać, że pieśni tzw. ludowe nie są traktatami teologicznymi i jednak należy zwracać na to uwagę w ich recepcji. Po wtóre: są to utwory poetyckie, często o kilkusetletniej tradycji, i to również powinno na ich odbiór wpływać. Co nie znaczy oczywiście, że wszystko wolno poetom, albo też ponaddwustuletnim :D dziadkom. O, co to, to nie! "

Otóż to!



Teolog, który nie kocha sztuki, poezji, muzyki, natury, taki teolog może być niebezpieczny. (BXVI)


Posługa: Organista
Miasto: Poznań
Online
2014-09-17 20:24:20  

a tematu nie kończmy, bo wreszcie forum ożyło :D


Teolog, który nie kocha sztuki, poezji, muzyki, natury, taki teolog może być niebezpieczny. (BXVI)


Posługa: Inna
Miasto:
Offline
2014-09-17 21:20:11  

Niechże będzie, że sobie nadal pogwarzymy.

Zdaje się jednak, że "Otóż to!" napisał Kolega z punktu widzenia teologa i nie do końca o tym samym myślimy. Jak już wpominałem, jestem przeciwny zmianom tekstów starych piesni. Poezja ma swoje prawa - nie usiłujmy jej poprawiać w imię "jasności', bo otrzymamy w efekcie jakieś hybrydy, które odchodzą od tradycji, piękna, a niekoniecznie wcale zyskają na poprawności. Przywołane słowa, które określił kolega jako "mętne" takimi nie są. Ich znaczenie, odcienie znaczeniowe, owszem, mogły przez wieki ulec zmianie, ale...Ludowa pobożność jest darem, dzięki któremu (w pewnej mierze) my sami jesteśmy katolikami, choć nasi przodkowie często pisać i czytać nie potrafili, a nasze dyskusje na temat tej czy owej nieszczęśliwie, bądź mniej nieszczęśliwie sformułowanej strofy przyjęliby jako prawie herezję. Tak, owszem, należy eliminować błędy, ale rzeczywiste i oczywiste, nie zaś sformułowania, które nimi nie są. Poeta będzie używał różnorodnych środków na miarę swojego talentu: różnych wyrażeń synonimicznych, gdzie znaczenia słowom nadaje cały szereg skojarzeń i kontekstów; używał przerzutni, porównań, które mogą z powodu błędnego druku na przykład ulec wykoślawieniu. Czy zmiany znaczeń również należy tropić i zmieniać? No, nie! "Owoc żywota" nie miałby racji bytu, że przywołam Ave Maria, choć to inna kategoria niż pieśni. A z zupełnie świeckiej kategorii biorąc - Reja też trzeba poprawić, bo nikt prawie w słynnym jego "gęsi" nie rozpoznaje przymiotnika. A może to jednak nie przymiotnik? Weźże człowiecze traf za poetą :/ Przywołał Kolega uwielbienie, cześć, chwałę. Proszę wskazać przeciętnego wiernego, (z kategorii, którą Kolega przywoływał w kwestii próśb, nowenn itp) który właściwie rozpozna zniuansowanie tych terminów. Sądzę, że będą z tym kłopoty. I w związku z tym mielibyśmi znów powód do rozważań które teksty trzeba koniecznie zmienić. A kto wie, czy nie zakazać nawet! Teologii pozostawmy łacinę! Pieśni w języku ludu, uświęcone tradycją wielu pokoleń, niechże są raczej pretekstem, by je prawidłowo wyłożyć, jeśli dostrzegamy błędne rozumienie, niźli przedmiotem zmian.  



Mariuszem jestem.
Proszę mi nie "panować".


Posługa: Inna
Miasto:
Offline
2014-09-20 09:54:33  

Prowincja Zgromadzenia Sióstr Uczennic Boskiego Mistrza wydała "Wybrane Hymny na Jutrznię i Nieszpory", myślę że nie jest to pozycja bardzo popularna, jednakże warto by chyba sięgać i do niej, korzystając czasem z zaproponowanych tamże śpiewów, które, choć wywodzą się z Officjum, mogłyby również być wykorzystane w liturgii Mszy Św. Szczególnie w obchodach wspomnień i świąt Świętych. Wszystkie melodie są podane z harmonizacjami, więc i mniej sprawnym muzykom tę pozycję można zaproponować. 



Mariuszem jestem.
Proszę mi nie "panować".


Posługa: Organista
Miasto: Mogilno/Poznań
Online
2014-09-20 10:06:32  

musiałbym zobaczyć kilka ujęć tegoż dzieła.



Pozdrawiam ;)
AKJMB

Szybka odpowiedź