Kościół św. Maksymiliana Lębork (woj. pomorskie)

Prospekt

Prospekt

Opis Instrumentu

Organy sprowadzone z Anglii przez Roberta Szczygielskiego. Używane do celów liturgicznych oraz koncertów w ramach Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Pelplinie.

Kontuar znajduje się za prospektem i jest wbudowany w szafę organową. Organista siedzi tyłem do prezbierium. Prospekt jest niemy.

Liczba głosów
15
Liczba klawiatur
2+P
Traktura gry
mechaniczna
Traktura rejestrów
mechaniczna
Dyspozycja instrumentu
Manuał IManuał IIPedał
1. Fifteenth 21. Suabe flute 41. Subbas 16
2. Principal 42. Voix celeste 8II-P
3. Twelfth 2 2/33. Rohr flute 8I-P
4. Harmonic flute 44. Horn 8Pedal octav
5. Stoped diapason 85. Gemshorn 4
6. Open diapason 86. Salicional 8
7. Hohl flute 87. Open diapason 8
II-I
Stół gry

Stół gry








Opracował(a): Bartłomiej Chrycyk

Ostatnia modyfikacja: 2017-02-07 19:12:16


Kościół NMP Królowej Polski (Lębork) - 20 głosów
elbinger07
elbinger07 2015-06-26 16:49:15
Wyczuwam, że niejaki 00000 to sam pan Robert S., który bezskutecznie broni swoje renomy, której z resztą nie ma. Organy sprowadzane,bądź remontowane przez tego Pana wychodzą zdewastowane. Widziałem jeden instrument, który Pan Szczygielski złożył. Organy po łebkach sprowadzone(brakuje całej sekcji II manuału) w 2012 roku, dziś nie nadają się już do użytku. Niektóre klawisze jednego czynnego manuału są zapadnięte, prospekt wygląda tragicznie, jakby robił to Reniek ze szwagrem Zdzichem za pół litry. Wszystko jest złożone prymitywnie i byleby grało. Swoje już wygrało, bo organy wyglądają na niesprawne. Ja się pytam ile jeszcze organów ten Pan zepsuje....

00000
00000 2015-02-11 07:50:39
Macjac, jakieś fanaberie piszesz, nie używaj również słów których nie rozumiesz. Pozdrawiam

macjac
macjac 2014-12-29 21:50:59 Edytowany
Ten instrument jest i był w stanie tragicznym zaraz po postawieniu, wygniecione piszczałki ktore prawie dotykają sufitu, intonacja głosów jest straszna (pewnie wcale się nie odbyła), wszędzie bród, tak że wszystkie elementy traktury są prawie czarne. Abstrakty powiązane sznurkami. Wszystko trzyma się "na słowo". Braki w ławeczkach piszczałkowych organmistrz zastąpił deskami które wbijają się, wgniatając piszczałkę. Elektryka: gołe kable wiszą zaraz przy dmuchawie (tylko chwila do powstania iskry w tak wilgotnym miejscu). Stół gry: każda część pochodzi z innego instrumentu. Brak porcelanowych tabliczek z nazwami głosów. "Instrument" jest karykaturą prawdziwych organów piszczałkowych. Szkoda że to drugi instrument sprowadzony przez tego Pana w tym mieście...

Zaloguj się, aby dodać komentarz!