Śpiewy na Wielki Post

Posty 1 - 1 z 1


Posługa: Organista
Miasto: Grojec k. Oświęcimia
Offline
2018-02-21 11:44:57  

Podpatruję sugestie na MS dotyczące pieśni na Wielki Post i jakoś trudno mi to strawić. Gdy byłem młodym człowiekiem, przechodzenie z jednego okresu roku liturgicznego na drugi – był radykalny ! Znałem osoby, wtedy już starsze, jak moja śp. Babcia, które np. w piątki Wielkiego Postu nie myły się ani nie używały grzebienia ! Nie używały również noża i ostrych narzędzi w kuchni. Gdy przychodził Wielki Tydzień, to w domach zasłaniano wszelkie lustra !! Myto tylko twarz i ręce a wszelkie prace były ograniczane do totalnego minimum !! W kościołach śpiewy na post były wszechobecne, tak łacińskie jak i pieśni polskie. Śpiewano pieśni, które dzisiaj znajdują się w „lamusie historii”. Śpiewano po dziesięć i więcej zwrotek. Msza św. była odprawiana po łacinie i był czas na śpiewanie wielozwrotkowych pieśni. Dzisiaj już to jest niemożliwe ze względu na obowiązujący ryt mszy św.
Dzisiaj staliśmy się „delikatni” jak przysłowiowa mimoza, mówimy o wszystkim, tylko nie o śmierci !! Według najnowszych „notowań” Wielki Post został zdegradowany do ostatnich dwóch tygodni Wielkiego Postu, co i tak dla niektórych kapłanów i organistów jest bardzo długim „okresem”,
Ja na szczęście mam proboszcza, jeszcze młodego, ale który wyznaje zasadę, że post to post i chwała mu za to.
Zastanawiam się, gdy czytam, że na zakończenie mszy św. „można zaśpiewać dowolną pieśń postną” ?? „Wisi na krzyżu” czy "Jezu Chryste Panie miły" też można zaśpiewać na zakończenie I czy II niedzieli WP ? Jezus nie umarł pierwszego dnia po oskarżeniu, więc taka pieśń nie ma sensu na początku WP. Powinna być pewna gradacja narastającego dramatu, lecz śpiew pieśni przygodnych, żałobnych czy „lekkich, łatwych i przyjemnych” dla mnie nie ma sensu.
Dziwię się biskupom, którzy taki format śpiewów liturgicznych popierają ((( Czyżby było im to obojętne ?? Dziwię się redaktorom Śpiewnika Siedleckiego, którzy dzielą śpiewy wielkopostne na dwa a nawet trzy podrozdziały, które generalnie nie mają sensu ani racji bytu. Tzw. "śpiewy pokutne", które kiedyś były w poprzednich Śpiewnikach Siedleckiego umieszczone jako śpiewy przygodne lub żałobne, dzisiaj „awansowały” do śpiewów wielkopostnych ??!! Jeżeli najnowszy Śpiewnik Siedleckiego wytycza nowe kanony, to według mnie schodzimy „na psy”. Powinny być śpiewy wielkopostne na pierwszym miejscu, a śpiewy pokutne, żałobne, czy okołopostne mogą być co najwyżej dodatkiem. Jeżeli śpiew pasyjny ograniczamy do dwóch tygodni to i cały Wielki Post powinien być ograniczony do jednego tygodnia Wielkiego Postu i do Triduum Paschalnego. Tradycja jest podstawą w Kościele, a tutaj kilka osób decyduje i zmienia wszystko i stawia na głowie. To, ze się komuś coś nie podoba, nie znaczy by zmuszać wszystkich innych do uległości i zmiany tradycji śpiewów. Śpiew jest jednym z najważniejszych filarów Kościoła i należy dbać o niego, a nie zmuszać innych do swojego widzimisię ((( Dziwię się, ze jeszcze nie zmieniono tekstów Brewiarza. Przecież w nim też powinny zostać zrobione głębokie zmiany, tak jak robi się to ze śpiewem w Kościele !! Chyba, że zobowiązani do Brewiarza odmawiają Liturgię Godzin nie zastanawiajac się nad tym co czytają ? 
Niestety, najnowsza Instrukcja Episkopatu Polski dotycząca śpiewu kościelnego też się tutaj nie spisuje. Podając ogólniki nic nie zmieniła od czasu wydania poprzedniej instrukcji, a nawet wprowadziła dodatkowy bałagan. Ogólnikami nic się zdziała ((

Zastanawiam się również, dlaczego też wyrzucono z kalendarza liturgicznego wielu polskich świetych i błogosławionych "degradując ich" do kultu lokalnego. Wierni są oburzeni, gdyż w roku kościelnym nie znajdują swoich patronów i zastanawiają się głośno, czy ich patron to jest jeszcze świety, czy został wyrzucony "na śmietnik historii" Koscioła w Polsce. Za to są w kalendarzu liturgicznym zachowani święci i błogosławieni dla nas zupełnie egzotyczni ?
Dziękuję za przeczytanie mojego „marudzenia”.




Szybka odpowiedź